Skip to content
· 10 min czytania

7 powodów, dla których większość stron docelowych nie konwertuje (i jak przeprowadzić audyt własnej strony w 10 minut)

Strona docelowa, która nie konwertuje, prawie zawsze zawodzi w jednym z siedmiu obszarów. Oto 10-minutowy audyt, który webvise przeprowadza na stronach klientów przed rekomendacją jakiegokolwiek redesignu.

Lead GenerationWeb DesignPerformanceMarketing
Udostępnij

Strona docelowa, która nie konwertuje, prawie zawsze zawodzi w jednym z siedmiu obszarów, a sześć z nich można naprawić w ciągu popołudnia bez konieczności przebudowy. To ten sam 10-minutowy audyt, który webvise przeprowadza na stronach klientów przed rekomendacją redesignu. W większości przypadków okazuje się, że żaden redesign nie jest potrzebny.

Każdy blog o konwersji doradza dodanie kolejnej opinii, tabeli porównawczej lub nowego wariantu sekcji hero. Strony, które zaczęły faktycznie konwertować, zrobiły coś odwrotnego: usunęły to, co nie działało.

Zapewne już Państwo przeczuwają, co jest nie tak z tą stroną. Metryki stoją w miejscu, założyciel firmy pyta o wycenę redesignu, a intuicja podpowiada, że strona jest w porządku, tylko lejek jest zepsuty. Ten artykuł przekazuje listę kontrolną audytu, którą stosuje webvise, opartą na badaniach Princetona dotyczących płynności przetwarzania, matematyce awersji do strat Kahnemana i Tversky'ego z 1992 roku oraz 13-sekcyjnej anatomii landing page według Olivera Kenyona. Po lekturze będą Państwo wiedzieć, który z siedmiu błędów dotyczy ich strony, ile czasu zajmuje naprawa każdego z nich i który wymaga prawdziwego nakładu inżynieryjnego.

  • Sześć z siedmiu czynników niszczących konwersję można naprawić w ciągu popołudnia. Nagłówki, kontrast CTA, ładowanie powyżej linii zgięcia, pozycja społecznego dowodu słuszności, struktura strony i korekta tekstu zwykle mieszczą się w jednym skupionym sprincie.
  • Siódmy element, czyli analityka, wymaga prawdziwej pracy inżynieryjnej. Bez danych o konwersjach nie można stwierdzić, która z pozostałych sześciu poprawek przyniosła efekt.
  • Nagłówki oparte na stracie przyciągają mniej więcej dwa razy mocniej niż te oparte na zysku. Teoria perspektywy Kahnemana i Tversky'ego z 1992 roku określa ten stosunek na około 2:1, a webvise obserwuje podobny wzrost na audytach klientów.
  • Waga strony na urządzeniach mobilnych to cichy zabójca konwersji. Strona z wynikiem poniżej 80 w Lighthouse traci istotną część płatnego ruchu, zanim hero zdąży się wyrenderować.
  • Większość niedziałających stron potrzebuje przede wszystkim odchudzenia. Wycena redesignu, którą przysyła agencja, prawie zawsze rozwiązuje zły problem.

Siedem błędów, które prawie zawsze popełniają niedziałające strony docelowe

Po przeprowadzeniu wystarczającej liczby audytów te same siedem błędów pojawia się mniej więcej w tej samej kolejności: na stronach SaaS tworzonych przez założycieli, na stronach konsultingowych zbudowanych przez freelancera dwa lata temu, na stronach agencji kosztujących więcej niż reszta budżetu marketingowego łącznie. Schemat powtarza się, bo psychologia przetwarzania stron przez odwiedzających nie zmienia się w zależności od branży.

#BłądSprawdzenie w 60 sekundCzas naprawy
1Nagłówek obiecuje uczucie, nie konkretną stratęPrzeczytaj nagłówek H1 na głos. Czy wskazuje coś, co odwiedzający aktualnie traci?1 godzina
2Powyżej linii zgięcia jest więcej niż 4 elementy do przetworzeniaPolicz elementy widoczne bez przewijania. Więcej niż cztery? Błąd.2 godziny
3Główny CTA zlewa się ze stronąZmruż oczy, patrząc na sekcję hero. Czy nadal widzisz CTA?30 minut
4Najsilniejszy społeczny dowód słuszności jest w połowie stronyZnajdź swoją najlepszą opinię. Czy jest w górnej czy dolnej piątej części strony?1 godzina
5Strona zaczyna od funkcji, zanim sprzeda stan przed/poPrzeczytaj pierwsze trzy sekcje. Czy sprzedają zmianę stanu, czy wymieniają możliwości?2 godziny
6Wynik Lighthouse na mobile poniżej 80Uruchom PageSpeed Insights dla mobilnego URL swojej strony.1 dzień do 1 tygodnia
7Brak analityki konwersji na stronieOtwórz analitykę. Czy widzisz głębokość przewijania, kliknięcia CTA i porzucenia formularza?1 do 2 dni

Błędy od pierwszego do szóstego są do naprawienia w skali popołudnia. Siódmy wymaga inżyniera i jako jedyny webvise traktuje jako niepodlegający negocjacji przed rekomendacją jakiejkolwiek innej zmiany. Nie można dokonywać sensownych cięć na stronie, której nie można zmierzyć.

Jeśli wolą Państwo zlecić audyt na zewnątrz, usługa landing page webvise pozwala stworzyć skuteczną stronę w ciągu jednego do dwóch tygodni, gdy oferta, grupa docelowa i potrzeby analityczne są jasno określone. Poniższy audyt pozostaje aktualny niezależnie od tego, czy jest prowadzony samodzielnie, czy zlecony zewnętrznie.

Błąd w tekście: nagłówek obiecuje uczucie, nie konkretną stratę

Teoria perspektywy Kahnemana i Tversky'ego z 1992 roku określa awersję do strat jako siłę mniej więcej dwa razy większą niż ekwiwalentny zysk. To wyliczenie jest niezależne od tego, czy produkt to wtyczka za 50 EUR, czy zlecenie konsultingowe za 200 000 EUR. Nagłówek wskazujący, co odwiedzający aktualnie traci, przewyższy nagłówek opisujący to, co mógłby zyskać, przy identycznej ofercie.

Większość założycieli domyślnie formułuje nagłówki w kategoriach zysku, bo takie podejście wydaje się uprzejmiejsze. Rzadko kto chce otwierać stronę oskarżeniem odwiedzającego o marnowanie pieniędzy. Odwiedzający już jednak marnuje pieniądze na problem, który dany produkt rozwiązuje, a nazwanie tej straty wprost jest uczciwe. Na każdym audycie webvise, w którym nagłówek oparty na zysku przepisano na stratę, konwersja wzrosła.

Ramka zyskuRamka straty
Dodaj 50 000 EUR/mies. nowych przychodów dzięki optymalizacji lejkaPrzestań tracić 50 000 EUR/mies. przez nieszczelności lejka, których nie widzisz
Oszczędź 15 godzin tygodniowo dzięki automatycznym raportomTwój zespół marnuje 15 godzin tygodniowo na raporty, których nikt nie czyta
Rozwijaj listę e-mail 3 razy szybciejNajbardziej zainteresowani odwiedzający odchodzą, nie zostawiając adresu e-mail

Naprawa zajmuje godzinę i nie wymaga przebudowy. Wystarczy otworzyć dokument, zapisać obecny nagłówek, a następnie przeformułować go jako stratę, którą odwiedzający już ponosi. Jeśli zespół wzdryga się na nowe sformułowanie, to zwykle sygnał, że jest ono bliższe temu, co odczuwa potencjalny klient. Siedem zasad copywritingu na landing page stosowanych w pracy z klientami zawsze zaczyna się właśnie tutaj.

Przeciążenie powyżej linii zgięcia: więcej niż cztery elementy do przetworzenia

Pamięć robocza mieści jednocześnie około czterech elementów. Badania Princetona dotyczące płynności przetwarzania wykazały, że mózg traktuje łatwość przetwarzania jako wskaźnik zaufania, niezależnie od jakości treści. Umieszczenie powyżej linii zgięcia więcej niż czterech elementów sprawia, że strona jest odbierana jako mniej godna zaufania, nawet jeśli sama oferta pozostaje identyczna.

Większość stron narusza tę zasadę nieświadomie. Sekcja hero z nagłówkiem, podtytułem, CTA, dodatkowym CTA, pasem logotypów, statystykami, ilustracją i górną nawigacją przekracza już osiem elementów, zanim odwiedzający dotrze do linii zgięcia. Czytelnik nie liczy świadomie, odczuwa jedynie tarcie i opuszcza stronę.

Naprawa zajmuje dwie godziny. Wystarczy wybrać cztery elementy: nagłówek, podtytuł nazywający stratę prostym językiem, główny CTA oraz jeden element budujący zaufanie. Wszystko pozostałe należy usunąć lub przenieść poniżej linii zgięcia. Tak powstała strona prawie zawsze wydaje się założycielowi zbyt prosta i przewyższa poprzednią wersję w danych o konwersji.

Kontrast CTA i pozycja społecznego dowodu słuszności

Dwa sąsiadujące błędy, ten sam schemat naprawy. Efekt Von Restorffa mówi, że oko przyciąga to, co wyróżnia się na tle wzorca wizualnego. Główny CTA Stripe umieszczony jest na tle niebieskiego gradientu w kontrastującym kolorze, który niemal wydaje się nie na miejscu. Naśladownicy kopiują gradient, ale stosują CTA w tej samej palecie barw, co neutralizuje kontrast, na którym opiera się oryginał.

Wystarczy zmrużyć oczy, patrząc na sekcję hero. Jeśli CTA nadal przyciąga wzrok, wszystko jest w porządku. Jeśli wtapia się w paletę strony, naprawa zajmuje 30 minut: wybrać najbardziej kontrastujący kolor dopuszczalny przez identyfikację wizualną marki, zastosować go do jednego przycisku i zdegradować każdy drugorzędny CTA do stonowanego stylu. Jeden główny CTA na sekcję, reszta to dekoracja.

Społeczny dowód słuszności podlega efektowi pozycji seryjnej, nie chronologii. Odwiedzający zapamiętują to, co pierwsze, i to, co ostatnie na stronie. Najmocniejsze twierdzenie należy umieścić na górze, a najmocniejszy dowód na dole. Większość stron chowa swój najlepszy testimonial w połowie, między siatką funkcji a FAQ, gdzie pamięć czytelnika jest już przeciążona.

Należy przenieść jeden najsilniejszy element społecznego dowodu słuszności do sekcji zamykającej, sparowany z finalnym CTA. Siatka logotypów w hero jest pomocna dla płynności odbioru, ale testimonial umieszczony w połowie strony nie dźwiga ciężaru, który mu przypisujemy. To zjawisko powtarza się na niemal każdym audycie klientów webvise.

Błąd strukturalny: funkcje przed sprzedażą stanu przed/po

Oliver Kenyon spędził ponad dekadę na optymalizacji współczynnika konwersji, pracując z około 4000 brandów i 8000 stronami docelowymi. Jego kolejność struktury wynika z kilku tysięcy testów A/B.

Sekcja hero obiecuje najmocniejszy argument z natychmiastowym potwierdzeniem wiarygodności. Kolejna sekcja opisuje stan przed i po, który produkt dostarcza. Korzyści są trzecie, funkcje czwarte, społeczny dowód słuszności znacznie później. Większość niedziałających stron pomija sekcję przed/po w całości i przeskakuje wprost z hero do funkcji.

Funkcje na pierwszym miejscu przemawiają do nieodpowiedniej części mózgu. Odwiedzający trafiający na stronę jeszcze nie robią zakupów, próbują jedynie ocenić, czy produkt rozwiązuje ich konkretny problem. Lista funkcji odpowiada na złe pytanie w złym momencie, tymczasem sekcja przed/po odpowiada na pytanie, z którym przyszli: czy to rozwiązuje mój aktualny problem?

Naprawa zajmuje dwie godziny i korektę tekstu. Wystarczy dodać jedną sekcję między hero a siatką funkcji, która opisuje aktualny stan odwiedzającego w jednym akapicie i stan po zastosowaniu produktu w drugim. Bez ilustracji, bez ikon, tylko dwa krótkie akapity odzwierciedlające doświadczenie odwiedzającego. Głębsza psychologia, która wyjaśnia, dlaczego to działa, omawiana jest w artykule o tym, co wysokokonwertujące strony docelowe usuwają.

Błąd wydajności: strona jest zbyt ciężka dla użytkowników mobilnych

To błąd, w który założyciele najczęściej odmawiają uwierzyć. Strona ładująca się dwie sekundy na biurowym komputerze ładuje się siedem sekund na telefonie ze słabym zasięgiem w regionalnym miasteczku. Odwiedzający zamykają ją, zanim hero się wyrenderuje. Te wizyty nie pojawiają się w analityce, bo analityka uruchamia się dopiero po załadowaniu strony.

webvise przeprojektował stronę regionalnej firmy budowlanej po tym, jak przestarzała strona WordPress traciła użytkowników mobilnych. Nowa wersja Next.js połączyła wielojęzyczne wsparcie, chatbot z routingiem modeli, szybsze ładowanie na mobile i mocniejsze rozmieszczenie dowodów wiarygodności. Konwersje zaczęły rosnąć już w pierwszym oknie raportowania, bo strona dotarła w końcu do odwiedzających, których wcześniej traciła.

Naprawa rzadko jest kwestią popołudnia. Strona z wynikiem poniżej 80 w Lighthouse zwykle niesie ze sobą dług wtyczkowy, niezoptymalizowane obrazy, skrypty blokujące renderowanie lub wszystkie trzy naraz. Strony docelowe webvise celują w wynik 90 lub wyższy, bo to próg, przy którym współczynnik odrzuceń na mobile przestaje być zdominowany przez czas ładowania. Jeśli aktualna strona uzyskuje poniżej 80 na mobile przy jednoczesnym prowadzeniu płatnego ruchu, każda inna poprawka opiera się na nieszczelnych fundamentach, a strony WordPress prawie zawsze wymagają zmiany stosu technologicznego, zanim ten test zostanie zaliczony.

Najtrudniejszy element: brak analityki uniemożliwia ocenę efektów poprawek

To jedyny błąd na liście, który wymaga więcej niż popołudnia, i jedyny, który webvise traktuje jako niepodlegający negocjacji. Pomiar musi poprzedzać sensowne cięcia. Większość niedziałających stron ma Google Analytics w domyślnej konfiguracji, która pokazuje, ilu odwiedzających dotarło na stronę, ale nie co na niej robili.

Użyteczna warstwa analityczna wymaga czterech sygnałów: współczynnika kliknięć CTA według pozycji, rozkładu głębokości przewijania, porzuceń formularza według pól oraz nagrań sesji dla dolnych 20% konwertujących. PostHog obsługuje wszystkie cztery w jednej instalacji. Konfiguracja zajmuje jeden do dwóch dni, w zależności od tego, czy stos jest już zainstrumentowany pod kątem zdarzeń produktowych.

Bez tych czterech sygnałów każdy test A/B jest teatrem. Można przepisać nagłówek, zobaczyć ruch liczb i nie wiedzieć, czy wzrost pochodzi ze zmiany nagłówka, czy z przypadkowo lepszej jakości ruchu w danym tygodniu. webvise instaluje warstwę analityczną na każdej stronie docelowej, którą wdraża, bo lekcja jest jednoznaczna: na domysłach nie da się prowadzić skutecznego projektu konwersji.

Przeprowadź audyt własnej strony w 10 minut

Należy otworzyć stronę docelową w jednej karcie, a PageSpeed Insights w drugiej. Nastawić timer na 10 minut. Przejść listę kontrolną poniżej po kolei, zapisać odpowiedź przy każdym pytaniu i zatrzymać się, gdy timer się skończy. Wynikiem jest uszeregowana lista błędów spośród siedmiu, które dotyczą danej strony, a to wszystko, czego potrzeba do podjęcia decyzji o redesignie.

  • Przeczytaj nagłówek H1 na głos. Czy wskazuje coś, co odwiedzający aktualnie traci w konkretnych kategoriach, czy obiecuje aspiracyjny zysk?
  • Policz elementy powyżej linii zgięcia. Nagłówek, podtytuł, CTA, element budujący zaufanie. Więcej niż cztery elementy łącznie? Zmniejszyć do czterech.
  • Zmrużyć oczy, patrząc na sekcję hero, aż wszystko się zamaże. Czy nadal widać główny CTA? Jeśli nie, potrzebna jest poprawa kontrastu.
  • Znaleźć swój najsilniejszy testimonial. Czy jest w górnej czy dolnej piątej części strony? Jeśli jest w środku, jest zmarnowany.
  • Przeczytać pierwsze trzy sekcje po kolei. Czy sprzedają zmianę stanu, czy wymieniają możliwości? Funkcje na pierwszym miejscu oznaczają pominięcie sekcji przed/po.
  • Uruchomić PageSpeed Insights dla mobilnego URL swojej strony. Wynik poniżej 80 oznacza, że każda inna poprawka opiera się na nieszczelnych fundamentach.
  • Otworzyć analitykę. Czy bez żadnej konfiguracji widać kliknięcia CTA, głębokość przewijania i porzucenia formularza? Jeśli nie, naprawa tego to priorytet pierwszego sprintu.

Jeśli strona nie przeszła trzech lub więcej punktów listy, należy zacząć od przeglądu pod kątem uproszczenia i wdrożenia warstwy analitycznej. Zazwyczaj obydwa elementy można zamknąć w jednym sprincie. webvise audytuje strony docelowe klientów według tej samej listy i dostarcza priorytetyzowany plan poprawek w ciągu tygodnia, nie kwartału. Wycena redesignu, którą przysyła agencja, prawie zawsze rozwiązuje zły problem.